Izrael
Trzy lata temu obowiązki zawodowe rzuciły mnie na trzy miesiące do Izraela. Te trzy miesiące oczywiście były dla mnie również wakacjami. Nie ukrywam, nie byłem z tego zadowolony. Moje pierwsze pytanie brzmiało: jak ja się tam porozumiem? Znam trochę angielski, ale czy to wystarczy?
W końcu to tak egzotyczny kraj. Ale cóż, postanowiłem przekonać się o tym na miejscu. Załatwiłem w Polsce wszelkie sprawy związane z wylotem i poleciałem. Podróż trwała ładnych parę godzin. Aż w końcu samolot wylądował na lotnisku w Tel Awivie. Po wyjściu z samolotu uderzyła mnie fala gorąca. Powietrze było rozgrzane i wilgotne. A to przecież były dopiero godziny poranne. Po wyjściu z lotniska udałem się na postój taksówek. Wsiadłem do jednej z nich. Kierowca zobaczył koszulkę z polskim napisem i zwrócił się do mnie po Rosyjsku! To było coś niesamowitego. Zaczęliśmy rozmawiać. Powiedział mi, że Rosjan tutaj jest naprawdę dużo i jeśli chcę dogadać się w Izraelu mam zapomnieć o języku angielskim i przypomnieć sobie Rosyjski. Nim się porozumiem wszędzie. I tak rzeczywiście było. Język Rosyjski słychać było na ulicach, w marketach, w szpitalach, w stołówkach.
Czasami zastanawiałem się czy przypadkiem nie trafiłem do Moskwy. Ale nie. Świadczył o tym wygląd Tel. Awiwu. Miasto było przepiękne i bardzo bogate. Widać to było po potężnych biurowcach, po zadbanych ulicach, po jachtach na przystani, po wszystkim. Czasami czułem się jak ubogi krewny. Miasto było bogate, ale tez przyjazne. Na ulicach uśmiechnięci ludzie, spokój, naturalne bezpieczne życie miasta. Palmy rosnące w każdym możliwym miejscu, widziałem też drzewka cytrynowe. Ogólnie mówiąc przyroda bardzo egzotyczna.
Podsumowując: Tel Awiw bardzo mnie zachwycił. To miasto jest takie inne, takie niezwykłe. Ale trzeba powiedzieć, że pomimo swej odmienności przyjmuje każdego. Rosjan, Filipinczyków, Czechów i ludzi każdej innej narodowości. Ta wielokulturowość jest widoczna na każdym kroku i bardzo interesująca. Skracając powiem tak: Warto odwiedzić ten kraj. Tak inny a nowoczesny, tak daleki a wart zobaczenia.
