Warning: fopen(db/pl_pages_stats.php) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/technoman/domains/dzonka.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 65

Warning: fwrite(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/technoman/domains/dzonka.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 296

Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/technoman/domains/dzonka.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 79
Wakacje w „ Polsce B” - www.dzonka.pl - Informacje ze świata turystyki. Podróże, wyprawy, wycieczki...
A A A

Wakacje w „ Polsce B”

Czasem, aby doskonale wypocząć nie potrzeba wyjeżdżać do jakiegoś kurortu turystycznego. Dla ludzi, którzy lubią spokój sporo do zaoferowania ma Lubelszczyzna. Jest to rejon urokliwy, spokojny, bogaty w doskonałą bazę noclegową i miejsca do zwiedzania. Ale ja nie chciałbym mówić o wszystkim, co można spotkać i zobaczyć w rejonie Lublina. Skoncentruje się na jednej miejscowości. Kazimierz Dolny.

O Kazimierzu słyszałem wiele lat przed moim pierwszym wyjazdem do tego miejsca. Wypowiadali się o nim znajomi, mówili o tym miejscu w telewizji, czytałem o nim również w Internecie. Jednak wiadomo jak to jest słyszeć o czymś a tego nie widzieć. Nie przekonywało mnie to wcale. Aż pewnego dnia byłem zmuszony pojechać do Lublina. Pomyślałem:, po co mam nocować w tym mieście. Przecież Kazimierz Dolny jest tak blisko. I pojechałem tam. Minąłem Puławy i skierowałem się w kierunku Kazimierza. Po przejechaniu jakichś trzydziestu kilometrów zaczałem zbliżać się do celu. Zauważyłem to po zwiększonym ruchu i niezwykle malowniczej okolicy.

Po jednej stronie drogi miałem wzgórza, po drugiej, za małym murkiem płynęła rzeka Wisła. Tak wyglądał wjazd do Kazimierza. I ten widok wystarczył, aby się w nim zakochać. Potem było jeszcze lepiej. Urokliwe uliczki, stare domy, tłumy turystów. Przy chodnikach rozstawione sztalugi i stojaki. Artyści malarze albo sprzedawali swoje prace, albo je właśnie malowali. Podobnie było na rynku. Charakterystyczna studnia w centrum rynku, ogródki wiedeńskie i masa artystów. Jeden malował, drugi śpiewał, jeszcze inny grał na skrzypcach. Atmosfera luzu, ale i powagi i zachwytu nad miejscem. Bez dwóch zdań: Kazimierz Dolny mnie oczarował.

Teraz, poznaje go coraz częściej. Jeżdżę tam regularnie. Byłem w Kazimierzu wiele razy i za każdym razem widzę, że ta miejscowość jest cudowna i niepowtarzalna. To trzeba po prostu zobaczyć. A jestem pewien jednego: Ktoś, kto przyjedzie do Kazimierza Dolnego, choć na jeden dzień będzie bez wątpienia tam wracał. To miejsce jest po prostu magiczne. I warto tam bywać.